wtorek, 20 listopada 2007

Archiwum z 18.11.2007



Finlandia extremalnie.
100 stopni w saunie.
Kropla po kropli splywa po karku.
Cialo puchnie. Ciezko sie oddycha.

-7 stopni na zewnatrz.
Na balkonie snieg.
Cialo paruje.
Tylko w stopy bylo zimno.
No i jedynym gadzetem byl recznik.




Postanowilam zyc zdrowo.
Zrezygnowalam z codziennych lunch'ow w Vanilla i innych stolowkach studenckich. Nie jest normalnym, ze po kazdym spozytym tam posilku mdli mnie i kreci sie delikatnie w glowie. Taki stan niepozadany zaraz po zejsciu z karuzeli lancuchowej w wesolym miasteczku. Nigdy za nia nie przepadalam, to dlaczego mialabym teraz do tego uczucia wracac i to po jedzeniu.

Pierwszym krokiem do zmiany stylu zycia bylo zapisanie sie na tance.
4 zajecia za mna (kazdy poniedzialek o godzinie 20.30 superDANCEstar Karolina aka papieruwa szykuje sie do zdarcia podeszwy i rozgrzania parkietu. Btw. wczoraj po zajeciach wrylo mnie w posadzke - jazz dance w sali obok, grupa zaawansowana. Uwaga! Nastepny semestr pod znakiem JAZZ).
Po drugie - redukcja ilosci i jakosci posilkow. Jogurt, muslie, owoce i warzywa, od czasu do czasu kanapki.
Po trzecie - w koncu kupilam wage. Zdazylam uzyc jej raz i juz nie dziala. Caly plan runal w gruzach. Waga czeka na zwrot. Dobra rada - niech szykuje sie nastepna. Ja przybywam i nie zartuje.
Po czwarte - zapisalam sie na aerobic. Co prawda nie jest to kurs, na ktory moge wpisac sie miesiecznie, wiec mobilizacja na poziomie podstawowym, ale byc moze uda sie cos z tego wykrzesac. Dzis 15.00, Linnanma Sports Hall !
Po piate - sauna! Coraz bardziej przekonuje sie do tego wynalazku. Co prawda korzystalam z niej w Polsce, ale nie urzekla mnie. Wielu znajomych nie moze obejsc sie bez sauny chociaz raz w tygodniu. Prosza, namawiaja, planuja, marza,...sauna, sauna, sauna,...widzialam juz nawet kontemplacje sauny. Ciezki przypadek. No coz, niesamowite uczucie. 100 stopni wewnatrz, okolo -10 na zewnatrz, a ty w reczniku na balkonie pelnym sniegu parujacy jak smok. Kolejne wyzwanie to nurkowanie w sniegu. Ostatnio bylo blisko, ale zapomnialam japnek, a wyjscie na dwor na boso grozi przymarznieciem do gruntu. Zdecydowanie wolalm odlozyc to na raz nastepny.


Karolina, Annelies, Margherita, Fealla, Elena.

1 komentarz:

Anonimowy pisze...

gorrrace dziewczyny!