poniedziałek, 28 stycznia 2008

http://picasaweb.google.pl/papieruwa/Workshop22250108


22.01.08 - 25.01.08 WORKSHOP

profesorowie : Vesa i Ansi

dzien 1 : podzielili nas na male grupki i poprosili o zaprojektowanie pokoju do medytacji, niemalze swietego, w ktorym ogromna role odgrywa swiatlo i cien. Kubaturowo mielismy sie zmiescic w szescianie 2x2x2m

rezultat : kostka oblozona drewnem, bardzo prosta. Wnetrze zaciemnione z mozliwoscia kontrolowania swiatla - negatyw zadania (cien - my zagralysmy swiatlem w cieniu). Wisi, unosi sie w powietrzu - miejsce swiete, nieskazone - nie dotyka tego, co ziemskie.

dzien 2 : polaczyli grupy w dwie wieksze. Naszym zadaniem bylo polaczenie ideii z poprzedniego dnia i zaprojektowanie TOALETY ! Pamietajac o miejscach takich jak kraje Trzeciego Swiata.

rezultat : material - drewniane palety do transportu towarow, gradacja swiatla - jasno, jasno, ciemno, ciemno.

dzien 3 : totalny chaos - wieksza czesc mojej grupy zmienila koncepcje, zachwycona nowym sposobem konstruowania scian z palet, porzucala idee jedna po drugiej. Z koncepcji nie pozostalo nic poza plastikowym kiblem, ktory skierowany byl na najciemniejsza sciane - projekt doszedl do absurdu, w ktorym najwazniejsza role gral ten szczegol.

rezultat : grupa rozlamala sie, 4 osoby pracowaly nad uratowaniem pierwotnej koncepcji, reszta uzerala sie z nowym pomyslem.

Wychodze z zalozenia, ze jesli pojawia sie problem, to nalezy poszukac dla niego rozwiazania, odpowiedzi, ktora nie jest porzucanie ideii i szukanie nowych, ktore zwiazane sa z nowymi, powazniejszymi problemami. Czyz nie ? Alez tak :)

rezultat 2 : znalezlismy rozwiazanie dla naszej pierwotnej sciany, Arco, Theodor, Johanna, ja.

dzien 4 : budowa modelu w skali 1:1 na uczelni. Konstrukcja pierwotna.

rezultat : lampion - gra swiatla i cienia - REWELACJA !

Szkoda sie rozpisywac nad tym jak ludzie nie potrafia sie porozumiec.
Wydawaloby sie, ze najlepszym sposobem na dyskusje, jest zignorowanie "przeciwnika".
Taka strategia pochwalila sie wieksza czesc grupy.
Zadanie wykonane, doswiadczenie zdobyte, oczy otwarte.

Addition :

Pierwszy argument przeciwko pierwotnej scianie - zbyt poukladana, zbyt klarowna konstrukcja w porownaniu z prostym i niemalze naturalnym materialem.

Piatek podczas budowy :
policzony zostal kazdy centymetr a nawet i pol,
nie docieralo do ludzi, ze palety maja wymiary MNIEJ WIECEJ 100x120cm - kazde przesuniecie o 2-3cm wprowadzalo ich w panike. Nie docieral argument - "Zmierzylam palete, 100,5 x 120,5 cm, dodajac kilka takich mamy o pare centymetrow wiecej" ... osle oczy i glupia mina.
ludzie tak sie gubili, ze zamiast budowac - wrzaski, trzaski, zgrzytanie zebami.
wpolpraca ? Ci, ktorzy wybrali na przywodce Martine, wspolpracowali ze soba znakomicie.

Przykro mi, ale czasem czuje, ze jestem ponad tym.
Towarzyszy mi Arco, Theodor, Julia i Delphine.

I na koniec niespodzianka : szampan, wino i wodka.
"Karolina, pokaz innym studentom jak pic wodke, bo Ty jestes z Polski, wiec ta sztuka nie jest Ci obca" ...

Profesor do uczennicy.